O MNIE       O PROJEKT i...      O FREEDOM    O TAFTYLI

środa, 21 grudnia 2016

motyle



Dzisiaj taki nietypowy wpis znienacka :)




Prawie się nie zdarza, że ktoś prosi mnie o pomoc w promocji swojej działalności, a nawet jak czasem się ktoś odezwie to i tak odmawiam.
To nie moja bajka. 
Sama z sobą nie potrafię sobie poradzić, ale tym razem się ugięłam. 
Dlaczego? 
Bo spodobało mi się to co robi i co zrobić może Jagoda z Creative Farm.

Sami przyznajcie, że gabloty z pięknymi motylami z wielu stron świata to nietypowy pomysł na biznes. Myślę, że nie będzie to prosta ścieżka. To nie kolejny sklep ze skandynawskimi dodatkami;) Chociaż wydaje mi się, że właśnie takie dekoracje we wnętrzach w tej stylistyce odnalazłyby się doskonale.
Martwe motyle mogą mieć wielu oponentów (mimo, że są pozyskiwane w etyczny sposób), ale nie mnie!
 Jak tylko usłyszałam hasło motyle w gablotach, od razu sobie porozmieszczałam takowe w moich jeszcze nie istniejących projektach. 
Jagoda na dodatek potwierdziła, że jest otwarta na inne formy oprawy, co jeszcze bardzie pobudziło moją wyobraźnię.

 Jeżeli chcecie się dowiedzieć skąd przylatują motyle do Creative Farm i jak są chronione w swoim środowisku przełączcie się na ich stronę, tylko najpierw obejrzyjcie zdjęcia:)

















5 komentarzy:

  1. Ojej, mi by było szkoda. Są prześliczne, ale szkoda mi tych stworzeń :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, jakoś mi smutno. Martwy motyl, choć pozyskany w jak najbardziej etyczny sposób to martwy motyl. Mieć martwe stworzenie jako dekoracje, jest jednak smutne....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Motyle są piękne, ale mam wrażenie, że jeszcze lepiej wyglądałyby latając sobie po łące. Może warto robić sztuczne do ozdoby?
      Przy okazji zapraszam też do siebie na rabatdladomu.com.pl

      Usuń
  3. E tam, martwe czy nie martwe - świetnie wygląda. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.
Bardzo proszę o nie umieszczanie reklam.